
|
KRZYSZTOF KOLUMB zatrzymał się na La Gomerze przed wyprawą przez Atlantyk i odkryciem Ameryki, było to miejsce jego ostatniego postoju. Zawijał tu w sumie trzykrotnie, w 1492, 1493 i w 1498 roku. Do dziś zachował się w stolicy jego dom. EL SIBO- język gwizdany- język służący do przekazywania informacji na dużych odległościach, podobno znakomitego silbadora słychać nawet na odległość ponad 10 kilometrów. Przypomina bardziej śpiew ptaka niż zwykłe gwizdanie, składa się bowiem z gwizdów o różnej wysokości i długości. Powstał podobno w kręgu północnoafrykańskich plemion, którym Rzymianie przed zesłaniem na wyspę obcinali języki. W czasach konkwisty używany był również do komunikacji, której Hiszpanie nie byli w stanie zrozumieć. Po nieudanym powstaniu pod koniec XV wieku nieomal zaniknął, jednak przetrwał dzięki schrystianizowanym potomkom Guanczów i na chwilę obecną na La Gomerze dzieci uczą się go w szkołach. El sibo można często usłyszeć na wyspie, nie tylko podczas spacerów po lesie, także na promach pływających między Gomera a Teneryfą. GOFIO- tradycyjny kanaryjski przysmak, są to uprażone i zmielone ziarna kukurydzy dodawane praktycznie do wszystkiego- mleka, lodów, naleśników, zup, gulaszy, sosów... ponadto jest bogate w witaminy, błonnik, białka i minerały. Największą popularność zdobyło w tzw. "chudych czasach" Kanarów, kiedy na czele Hiszpanii stał Generał Franco. Również marynarze chętnie wykorzystywali je w dalekomorskich wyprawach, bowiem zachowuje swoje właściwości przez długi czas. Ponadto Gofio uważane jest za jeden z głównych składników diety pierwszych mieszkańców Wysp Kanaryjskich- Guanczów, którzy produkowali je z jęczmienia i kłączy określonych gatunków paproci. Na Gomerze dowiedzieć się na temat sposobów produkcji i zastosowania gofio a ponadto spróbować go ze słodkim winem można w znajdującym się na północy wyspy MOLINO DE GOFIO w Hermiquye.
|